Mam problem. Mam ponad trzydzieści filtrów przeciwsłonecznych.
Ale żaden z nich nie jest filtrem w 100% mineralnym.
Dlaczego? Ponieważ formuły mineralne często dają biały lub fioletowy odcień. Nie ma znaczenia, jak bardzo marka promuje technologię. Jeśli masz twarz, którą chcesz pokazać światu, mineralne filtry SPF często zamieniają Cię w ducha lub ośmiornicę. Tak czy inaczej, to nie jest estetyka, po którą sięgam tego lata.
Na scenę wchodzi Beauty of Joseon Dayscreen.
To koloryzujący mineralny filtr przeciwsłoneczny z filtrem SPF 30. Został wydany w 15 odcieniach. To nie jest literówka. Piętnaście. Byłem sceptyczny, ale zaciekawiony. Po testach mam zdecydowane zdanie. Porozmawiajmy o tym, czy jest wart swoich wysokich oczekiwań, czy to tylko kolejna kosmetyczna wpadka.
Zasięg, który faktycznie działa
Pierwszą rzeczą, która rzuca się w oczy, jest pigmentacja.
Poważnie. To jest pełne pokrycie.
Używałam wielu kolorowych filtrów przeciwsłonecznych. Zwykle nadają jedynie „jasny koloryt” lub lekko wyrównują cerę. Żadnej magii. A tutaj? Pigmentacja na poziomie podstawowym. Kiedy zastosowałam go po raz pierwszy, dosłownie sprawdziłam opakowanie. Przeczytałem ponownie witrynę. Sprawdziłem ponownie. Wydał mi się zbyt gęsty jak na zwykły krem do opalania.
Kryje niedoskonałości wykończeniem, jakie zwykle uzyskuję jedynie dzięki luksusowym podkładom, takim jak Charlotte Tilbury Airbrush Flawless. Mówię o zakrywaniu przebarwień, śladów po trądziku, rozszerzonych porach i porannych zaczerwienień, które krzyczą: „Nie spałem”.
W przypadku Dayscreen rezygnuję z korektora. Rezygnuję z korektora kolorystycznego. Właśnie nakładam ten krem.
Czy to ma na coś wpływ?
Tak. Oszczędza to czas w chaotyczne dni powszednie. Pozwala przespać weekendy przed brunchem. Skraca czas wykonywania makijażu z dziesięciu minut do trzech. Jeśli chcesz uprościć swój codzienny makijaż, nie wyglądając jak bez makijażu, to jest Twój nowy najlepszy przyjaciel.
Konsystencja nie jest wodnista (dzięki Bogu)
Tekstura ma znaczenie. Bardzo duży.
Wiele mineralnych filtrów przeciwsłonecznych ma konsystencję płynnej emulsji. Trzeba je szybko rozprzestrzenić i uciekają. Inne przypominają bitą śmietanę i ciężko osiadają na skórze. Ekran dzienny jest inny.
W dotyku przypomina lekki podkład w płynie.
Kiedy nałożysz go punktowo na całą twarz, będzie kremowy. Jeśli zastosujesz dużą piłkę w jednym miejscu? Staje się płynny. Należy pamiętać, że mineralne filtry przeciwsłoneczne wymagają określonej ilości, aby zadziałały. Dermatolodzy twierdzą, że na twarz wystarczy nałożyć produkt na długość dwóch palców.
Walczę o tę liczbę. Nakładam cienkimi warstwami.
Jeśli nałożysz go dużo na raz, smugi pozostaną. Będzie wyglądać jak maska. Ale jeśli dobrze pocierasz, tekstura uspokoi się i da miękkie, skórzane wykończenie.
Jak ubiegać się o najlepsze wyniki
Nie używaj palców, jeśli możesz temu zaradzić.
Używam pędzli do twarzy. Jest czyściej. Zapewnia to równomierne wymieszanie. Nie potrzebujesz niczego specjalnego. Gęsty pędzel do podkładu sprawdza się idealnie. Puszysty, ale gęsty pędzel Signature od BK Beauty świetnie nadaje się do pracy z produktem. Lub użyj dwustronnego pędzla do różu, jeśli jesteś leniwy (jak ja) i nie chcesz myć pędzli codziennie.
Dayscreen lepiej rozprowadza się pędzlem niż palcami. Zapobiega to powstawaniu nierówności i zapewnia równomierne rozprowadzenie pigmentu po całej twarzy.
15 odcieni: nie tylko odmiany beżu
Tutaj zaczyna się prawdziwa magia.
Większość przyciemnianych filtrów przeciwsłonecznych występuje w trzech odcieniach: jasnym, średnim i ciemnym. Zasadniczo wszystkie są beżowe z delikatnymi niuansami. To jest problem.
Piękno Joseon spełniło swoje zadanie. Stworzyli 15 różnych odcieni.
Mój odcień skóry jest średni z neutralnymi tonami. Używam odcienia 33N. Znajduje się pośrodku szeregu. Powyżej idzie 15C (jasny, chłodny ton). Poniżej – 59N (Bardzo głęboko). To zróżnicowane spektrum.
Wybrałam również odcień 35N, gdy moja opalenizna blaknie zimą. To zbliżony do mojego letniego tonu. Utrzymuje ciepły, opalony wygląd nawet wtedy, gdy słońce nie świeci. W przypadku skóry mieszanej i tłustej posiadanie odcienia, który wygląda naturalnie, zmienia zasady gry.
Co jest w środku? Część naukowa
Jest to fizyczny (mineralny) filtr przeciwsłoneczny.
Oznacza to, że wykorzystuje składniki aktywne takie jak tlenek cynku i dwutlenek tytanu. Doktor Divya Shokan, certyfikowana dermatolog, wyjaśnia, że składniki te tworzą fizyczną barierę na skórze. Odbijają i rozpraszają promienie UV. Nie wchłaniają się w skórę jak filtry chemiczne.
Dlaczego jest to dla Ciebie ważne?
Mineralne filtry przeciwsłoneczne są na ogół bezpieczniejsze dla skóry wrażliwej i problematycznej. Powodują mniej podrażnień. Formuła zawiera także ceramidy. Ceramidy utrzymują barierę wilgoci skóry. Tracimy je wraz z wiekiem (lub wraz z upływem dziesięcioleci). Dodanie ich ponownie pomaga utrzymać nawilżenie i ochronę skóry.
Dla kogo jest ten produkt?
Marka poleca go do cery mieszanej.
Ale nadaje się również do skóry tłustej.
Nie jest komedogenny. Nie zatyka porów. Mam tłustą skórę. W wilgotnym upale wschodniego wybrzeża ten SPF radzi sobie świetnie. Większość filtrów przeciwsłonecznych rozkłada się w ciągu godziny, gdy moje naturalne oleje przenikną. Ten nie jest. Wyciekanie oleju zajmuje wiele godzin. Pozostawia miękkie, matowe wykończenie. Wolę mat. Nienawidzę blasku.
Trwałość:
Pigment utrzymuje się ponad 12 godzin. Nawet po spoceniu się lub jedzeniu.
Jeśli będziesz musiał ponownie nałożyć aplikację, nie martw się o „maskę”. Druga warstwa nie wygląda na łuszczącą się ani ciężką. Spryskuję twarz sprayem utrwalającym, aby utrwalić pigment. Mogę zastosować pudrowy filtr przeciwsłoneczny dla odświeżenia, nie niszcząc bazy.
A co z suchą skórą?
Przetestowałam go na suchej, oczyszczonej skórze. Żadnego kremu nawilżającego. Żadnego serum.
Wyglądało na matowe. Bardzo matowy. Jak zdjęcie z magazynu o modzie z lat 90.
Jeśli masz suchą skórę, zdecydowanie musisz użyć podkładu. Najpierw nałóż krem nawilżający na twarz. CeraVe Krem nawilżający lub podobny ciężki podkład. Nie pomijaj tego kroku, gdyż spowoduje to plamienie suchych obszarów.
Werdykt
Recenzje kosmetyków piszę od 2016 roku.
Jestem wybredny. Nienawidzę wydawać pieniędzy na produkty, które obiecują księżyc, ale dają mi kamień. Potrzebuję rzeczy, które będą warte mojego czasu, pieniędzy i wysiłku.
Piękno Joseon Dayscreen mnie zaskoczyło.
Ma pełne pokrycie. Dostępnych jest 15 przemyślanych odcieni. Zapewnia szerokie spektrum ochrony SPF 30. Działa jako baza, podkład i filtr przeciwsłoneczny w jednym. Mój rytuał stał się szybszy. Skóra wygląda lepiej. Można go zabrać do samolotu, ponieważ jest to produkt wielofunkcyjny.
Trwałość? Imponujący. Dzięki sprayowi utrwalającemu wykończenie przypominające podkład utrzymuje się do 16 godzin.
Za 20 dolarów? To jest prezent.
Czy są inne zabarwione filtry przeciwsłoneczne, które lubię? Tak. Ich miejsca zajmują EltaMD i Tower 28. Ale kiedy chcę pełnego krycia bez efektu ciężkiego makijażu, Dayscreen wygrywa teraz.
Trudno tu popełnić błąd. Chyba, że nie lubisz jasnej, równej skóry. Wtedy może pomiń to. Ale wątpię, że nienawidzisz.
Jaki jest ostatni zabarwiony krem przeciwsłoneczny, który pokochałeś? Albo ci się nie podobało? Napisz w komentarzach.





























