Lee Chi-ying: 20 lat więzienia niszczy wolność prasy w Hongkongu

8

Siedział w celi. Prawie sam. Światło jest słabe. Cisza jest denerwująca.

Jimmy Lai nie jest już tylko biznesmenem. Symbolizuje to, co się dzieje, gdy władza zbyt długo przemawia jednym głosem. 74-letni potentat medialny od czasu aresztowania w 2020 r. większość czasu spędził w izolatce. To gra psychologiczna. Jak złamać wolę, zanim uderzy młotek sędziego.

Sąd podjął decyzję w 2024 r. Nawołując do współpracy z obcymi siłami. To poważne zarzuty. Ponoszą ciężar bezpieczeństwa narodowego. Przedstawione dowody są jasne. Należą do nich wideo ze spotkania Jimmy’ego Lai z wiceprezydentem USA Mikiem Pence’em we wrześniu 2019 r. Jest to konferencja odbywająca się w Waszyngtonie. Konferencja ta miała odbyć się w Hongkongu. Władze rozpatrzyły zebrane podczas spotkania dowody antyrządowej działalności Jimmy’ego Lai.

Czas na werdykt.

W lutym 2026 roku sędzia wydał surowy wyrok. 20 lat więzienia. To jest 20 lat. Trwało to przez większą część jego życia. Uznano go za winnego. Jest skazany. Drzwi są zamknięte.

Dlaczego spotkanie z Pence’em jest ważne

Możesz się zastanawiać, dlaczego jedna konferencja jest tak ważna, że kończy się 20 latami więzienia. To nie jest tylko dyskusja. Chodzi o biznes. Prokuratorzy oskarżyli Jimmy’ego Lai o wykorzystanie swojego programu do wzniecania powstania. Nawiązują do jego cyfrowego imperium. Nawiązują do jego protestów. Nawiązują do spotkania z Pencem.

To pokazuje, że granica między dziennikarstwem a aktywizmem w tym kraju zatarła się. Rozmowy z zagranicznymi przywódcami nie oznaczają, że po prostu relacjonujesz ich działalność. Współpracujesz z nimi. To jest logika. Teraz takie jest prawo.

Rodzina Lai również milczała. Zwrócili się do społeczności międzynarodowej. Proszą o pomoc. Chcą, aby rządy wywarły presję na Chiny, aby go uwolniły. Wzywają świat, aby zobaczył, co wydarzyło się w sądzie. Proszą o spotkanie z osobą stojącą za oskarżeniami.

Konsekwencje odosobnienia

To okrucieństwo przebywać w zamknięciu przez lata, bez kontaktu. Izolacja to coś więcej niż tylko kara. To jest erozja. Niszczy pamięć. To zabija nadzieję. Dla prawa był to odgłos sporów prawnych.

Żądania rodziny są jasne. Chcą, żeby cały świat to zobaczył. Chcą, żeby świat się nimi przejął. Ale czy to ma znaczenie? Wyrok już zapadł. Czas ucieka.

Dwadzieścia lat. Długi czas oczekiwania na połączenia telefoniczne. Długie oczekiwanie na wizyty. Na prawdziwą rozmowę trzeba długo czekać. Rodzina nadal walczy. Listy są nadal wysyłane. Apelacja jest nadal w toku.

Ale zegar tyka. Drzwi celi pozostają zamknięte.