Budzenie się w ciemności

18

Izba Reprezentantów już głosowała za. Przyjęto projekt ustawy, który na stałe wprowadza czas letni. Koniec z „przesuwaniem igieł”: ani „do przodu na wiosnę”, ani „do tyłu jesienią”. Po prostu… przestań. Brzmi atrakcyjnie, prawda? Dopóki nie zaczniesz liczyć.

Zimowy koszmar

Taka jest rzeczywistość. Stały czas letni oznacza, że ​​nawet w grudniu pozostaniemy w trybie „letnim”. Słońce nie dba o nasze godziny. Pozostaje niski. Bardzo niski.

W większości Stanów Zjednoczonych zimowe poranki zamienią się w ciemność. Świt nadejdzie dopiero po godzinie 8 rano. W niektórych miejscach jest bliżej 9. Zdaj sobie z tego sprawę.

W Nowym Jorku światło pojawia się około 8:30.

W Seattle? O 9 rano.

W Bismarck w Północnej Dakocie? Prawie 9:30.

Mapa ilustrująca te dane stała się wirusowa. I to jest przerażające.

Skąd bierze się panika?

Ludzie boją się nie bez powodu. Jazda do pracy po zmroku to wątpliwa przyjemność. Gwałtownie rośnie liczba wypadków drogowych. Jednak głównym problemem jest po prostu przytłaczająca atmosfera. Kto chce obudzić się w pustce?

Najlepiej ujął to jeden z ustawodawców. Eric Sørsen głosował na „nie”. Powiedział, że już słyszy nadchodzące skargi. Przewidywał, że będzie strasznie. I miał rację.

„Szczerze mówiąc, to będzie okropne”.

Zwykli ludzie są zdezorientowani. Niektórzy myśleli, że ta dyskusja to tylko przedstawienie teatralne. Hałas bez robienia czegokolwiek. Teraz konsekwencje wydają się całkiem realne. Rodzice się martwią. Dzieci w wieku szkolnym już cierpią z powodu wczesnych pobudek. Ciemność nie sprzyja zdrowemu rozwojowi.

Więc czekamy. Projekt ustawy jest w Senacie. Będzie studiowany. Może zobaczą ciemność. A może nie.

Co dalej? Pewnie litery. Mnóstwo gniewnych listów.