Aktorka Jessica Biel wypowiedziała się przeciwko wirusowemu trendowi w sieciach społecznościowych, który wykorzystuje metodę wielokrotnego wykrzykiwania imion w celu kontrolowania zachowania dzieci. Wyraziła obawę, że taka metoda może raczej zaszczepić w dzieciach strach niż je dyscyplinować.
Jaki jest trend „Jessica”.
Trend, który zyskał popularność na platformach takich jak TikTok, polega na tym, że rodzice głośno i wielokrotnie wykrzykują określone imię – w tym przypadku „Jessica” – aby zmylić lub przestraszyć dziecko podczas napadu złości. Celem jest przerwanie cyklu stresu emocjonalnego u dziecka poprzez ostrą stymulację sensoryczną.
W niedawnym wywiadzie dla „Us Weekly” Biel skomentował to zjawisko. Żartując, że sama nie miałaby nic przeciwko przetestowaniu tej metody na swoich psach, wyraziła jednak głęboką troskę o dzieci.
„Wydaje mi się, że te dzieci są po prostu przerażone” – zauważył Biel. „Wyglądają na zastygłych ze strachu i w tajemnicy mają nadzieję, że nie pojawi się żadna Jessica”.
Psychologiczne konsekwencje pedagogiki „szoku”.
Trend ten należy do szerszej kategorii „szokowych” technik rodzicielskich, często spotykanych w mediach społecznościowych, podczas których rodzice wykorzystują nagłe, głośne dźwięki lub nieoczekiwane interwencje, aby odwrócić uwagę dziecka.
Chociaż takie techniki mogą wydawać się „skuteczne” w krótkich filmach, ponieważ napad złości zostaje natychmiast zatrzymany, eksperci ds. rozwoju dziecka ostrzegają, że taka taktyka może:
– Prowokuj reakcję strachu: Zamiast uczyć się panowania nad emocjami, dziecko uczy się reagować na postrzegane zagrożenia.
– Złamać zaufanie: Ciągłe znęcanie się może stworzyć atmosferę nieprzewidywalności w relacji rodzic-dziecko.
– Zastąp komunikację tłumieniem: Cel zmienia się z pomocy dziecku w doświadczeniu silnych emocji na po prostu uciszenie go poprzez zastraszenie.
Opinia Biela na temat trendów w mediach społecznościowych
Bielle, która jest żoną Justina Timberlake’a i ma dwóch synów, Silasa i Phineasa, przyznała, że często nie nadąża za szybkimi zmianami w kulturze Internetu. Zauważyła, że w dużej mierze nie była świadoma istnienia kontrowersyjnego określenia „chłopiec-mama” – terminu, który niedawno znalazł się pod ostrzałem na TikToku ze względu na jego stereotypy.
W odniesieniu do tej definicji Biel zajął pragmatyczne stanowisko:
– Uznała realność swoich przeżyć, stwierdzając: “Faktem pozostaje, że jestem mamą chłopców.”
Dodała, że chociaż style rodzicielstwa mogą się różnić w zależności od płci dziecka, wysoki poziom energii, który obserwuje u synów, nie dotyczy wyłącznie chłopców, ponieważ wiele matek dziewcząt zgłasza podobne trudności.
Wniosek
Koncentrując się na widocznym strachu w wirusowych filmach dla rodziców, Jessica Biel wzywa do odejścia od dyscypliny opartej na strachu na rzecz metod, które priorytetowo traktują poczucie bezpieczeństwa dziecka.





























