Jak działa samoopalacz: nauka kryjąca się za blaskiem

5

Twoja skóra składa się z dwóch głównych warstw. Zewnętrzną częścią jest naskórek. Wewnętrzna to skóra właściwa. Jeśli chcesz uzyskać opaleniznę, czy to od słońca, czy butelki balsamu, proces ten odbywa się w górnej warstwie. Ale naskórek to nie tylko solidna warstwa. Ma własną stratyfikację (warstwowość). Najgłębsza część, warstwa podstawna, to miejsce, w którym zaczyna się opalanie. Najbardziej zewnętrzna część, warstwa rogowa naskórka, to miejsce, w którym dzieje się prawdziwa magia działania samoopalacza.

Większość produktów bez opalania działa na tę warstwę rogową naskórka. Nie wnikają głęboko. Utrzymują się na powierzchni i zmieniają kolor. Ta interakcja zachodzi na poziomie powierzchniowym.

Ewolucja ery pomarańczowej

Ludzie udają opaleniznę od lat 60. XX wieku. Coppertone wypuścił swój pierwszy produkt. Nazywał się QT lub Quick Tanning Lotion. Jeśli to pamiętasz, pamiętasz cień. To była agresywna pomarańcza. Od tego czasu przebyliśmy długą drogę.

Dziś wybór jest nieograniczony. Możesz brać pigułki. Możesz użyć sprayu. Możesz zastosować balsam. Można uzyskać jasny odcień brązu lub głęboką ciemną opaleniznę. Ale nie oczekuj natychmiastowych rezultatów. Większość produktów zaczyna wchodzić w interakcję ze skórą w ciągu 45 minut do godziny. Dodaj czas suszenia. W sumie około trzech godzin. To dużo czasu spędzonego na czekaniu.

Substancja czynna: DHA

Co dokładnie sprawia, że to działa? Amerykańska Akademia Dermatologii wskazuje na jeden składnik. Jest to dihydroksyaceton (DHA). To jest bezbarwny cukier. Pozostaje w buteleczce do momentu nałożenia.

Kiedy DHA wchodzi w kontakt ze skórą, napotyka martwe komórki w warstwie rogowej naskórka. Cukier reaguje z nimi. Następuje zmiana chemiczna. Skóra ciemnieje. To nie plama. To jest reakcja. I to jest tymczasowe.

Kolor utrzymuje się zwykle od pięciu do siedmiu dni. To wszystko. Potem znika. Dlaczego? Ponieważ Twoje ciało stale złuszcza martwe komórki skóry. Co 35–45 dni naskórek ulega całkowitej odnowie. Opalenizna znika wraz z komórkami, do których jest przyczepiona. Gdy komórki te złuszczają się, kolor zanika.

Dlatego większość marek zaleca ponowną aplikację produktu co trzy dni. Próbujesz dotrzymać kroku swojej własnej biologii.

„Większość produktów do opalania bez słońca blaknie, gdy martwe komórki skóry w naturalny sposób złuszczają się z powierzchni, co wymaga częstego ponownego stosowania, aby zachować kolor”.

A co z tabletkami i żelami?

Rynek jest zatłoczony. Istnieje wiele produktów, które rzekomo pomagają. Niektóre z nich to po prostu zabarwione kremy nawilżające. Zmywa się je mydłem. Zasadniczo jest to makijaż. Wystarczająco bezpieczny. Ale nie trwają długo.

Są też przyspieszacze opalania. Te płyny lub tabletki często zawierają aminokwas tyrozynę. Twierdzą, że stymulują produkcję melaniny. Twierdzą, że przyspieszają opalanie. Nie ma żadnych danych naukowych, które by to potwierdzały. To głównie marketing.

Istnieją również tabletki opalające zawierające kantaksantynę. To jest barwnik spożywczy. FDA zezwala na jego stosowanie w żywności. Ale nie akceptuje go do opalania. Zażywając te pigułki, spożywasz duże ilości substancji. Związek osadza się w skórze. Sprawia, że ​​stajesz się pomarańczowo-brązowy.

Ale na tym sprawa się nie kończy. Kantaksantyna może odkładać się w siatkówce oka. Może to powodować retinopatię kantaksantynową. Może również prowadzić do zapalenia wątroby. To nie jest warte ryzyka.

Mit dotyczący ochrony przeciwsłonecznej

Oto część, którą wszyscy przegapiają. Większość produktów do opalania bezsłonecznego nie zapewnia żadnej ochrony. To nie jest filtr przeciwsłoneczny. Nie blokują promieni UVA i UVB.

Niektóre produkty dodają filtr SPF. Ale to niewiele pomaga. Filtry przeciwsłoneczne szybko się psują. Traci skuteczność w ciągu kilku godzin. Jeśli planujesz wyjść na zewnątrz z nowym blaskiem, musisz zastosować dodatkowy krem ​​​​przeciwsłoneczny. Nie polegaj na opalaniu.

Opalenizna to efekt kosmetyczny. Obrona to inna historia. Trzymaj je oddzielnie.